Długo trwało, jakoś nie mogłam się przebić i ogarnąć wszystkich elementów.
Tym bardziej się cieszę,
że Petronela zestaw gotowy :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mitenki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mitenki. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 24 października 2017
niedziela, 20 grudnia 2015
Różowy róż
Miałam taki jeden motek w kolorze miękkim różowym, takim nie dziecięcym, typowym, tylko jakby bardziej 'dorosłym'. I czekał sobie na natchnienie, a ja patrzyłam na niego od czasu do czasu i myślałam, że coś ładnego z niego musi powstać.
I wreszcie nadszedł ten moment.
Czapka i mitsy dla córki koleżanki.
Wzór sobie gdzieś tam podejrzałam, resztę dopasowałam do potrzeb, i voilà:
wersja wstępna bez pompona, tak tylko, żeby pokazać
A teraz już gotowy komplet :)
I wreszcie nadszedł ten moment.
Czapka i mitsy dla córki koleżanki.
Wzór sobie gdzieś tam podejrzałam, resztę dopasowałam do potrzeb, i voilà:
wersja wstępna bez pompona, tak tylko, żeby pokazać
A teraz już gotowy komplet :)
wtorek, 1 grudnia 2015
Na mitsy już czas
Dzisiaj w pracy zainaugurowałam sezon mitsowy!
Już parę dni temu przezornie zaniosłam tam sobie parkę i zamknęłam w szafce na wszelki wypadek.
I ten wszelki wypadek wypadł dzisiaj.
Gwiździ na polu jak wściekłe, drzewa za oknem tańczą jak szalone,
a ja zadowolona z siebie wyciągam swoje mitsy
i od razu mi humorek się polepsza!!!
Czego i Wam życzę! A jeżeli jeszcze mitsów nie macie, koniecznie wydziergajcie sobie choć jedną parę. Tutaj jest szczegółowo rozpisane, jak to zrobić :)
Już parę dni temu przezornie zaniosłam tam sobie parkę i zamknęłam w szafce na wszelki wypadek.
I ten wszelki wypadek wypadł dzisiaj.
Gwiździ na polu jak wściekłe, drzewa za oknem tańczą jak szalone,
a ja zadowolona z siebie wyciągam swoje mitsy
i od razu mi humorek się polepsza!!!
Czego i Wam życzę! A jeżeli jeszcze mitsów nie macie, koniecznie wydziergajcie sobie choć jedną parę. Tutaj jest szczegółowo rozpisane, jak to zrobić :)
poniedziałek, 9 listopada 2015
Komplet na już
Czapka i mitenki, komplecik na teraz.
Z elementami ażuru, więc trochę dziurawy i wiaterek przewiewać może, na duże mrozy się to nie nada :)
Z elementami ażuru, więc trochę dziurawy i wiaterek przewiewać może, na duże mrozy się to nie nada :)
niedziela, 25 października 2015
Prezencik :) wzór na mitsy :)
Mam dla Was przepiękny wzór na mitsy.
Jest na ravelry, nazywa się Susie Roger's Knitting Mitts i jest darmowy, ale tylko po angielsku i francusku. Autorka, Susie Roger, zgodziła się na tłumaczenie i prezentację po polsku :)
(wzór przetłumaczyłam tak, jak go napisała autorka, italikiem dodałam jeszcze swoje uwagi :))))
Jest na ravelry, nazywa się Susie Roger's Knitting Mitts i jest darmowy, ale tylko po angielsku i francusku. Autorka, Susie Roger, zgodziła się na tłumaczenie i prezentację po polsku :)
(wzór przetłumaczyłam tak, jak go napisała autorka, italikiem dodałam jeszcze swoje uwagi :))))
środa, 21 października 2015
WDiC - czapka, mitsy i Ramzes XIII
Środa, czytamy i dziergamy wspólnie, razem z Maknetą.
Pogoda taka, że na nic innego nie ma ochoty, tylko usiąść w ciepełku z drutami i audiobookiem.
Zwłaszcza moim, czyli Faraonem - w Egipcie niezmiennie słońce świeci, gorąco i dużo przyjemniej niż za oknem.
Podoba mi się książka bardzo, szkoda tylko, że Prus we wstępie poinformował, jak się to wszystko skończy ...
Zrobiłam czapkę.
Wzór kiedyś tam publikowałam na ravelry jako komplet czapka i mitsy, przetłumaczyłam i przetestowałam po polsku, i właśnie widzę, że tutaj go nie prezentowałam. Nadrobię więc szybciutko:
Mitsy i Czapka pod tytułem Feel Good
Jak widać w tle świeża zieleń wiosenna :)
Pogoda taka, że na nic innego nie ma ochoty, tylko usiąść w ciepełku z drutami i audiobookiem.
Zwłaszcza moim, czyli Faraonem - w Egipcie niezmiennie słońce świeci, gorąco i dużo przyjemniej niż za oknem.
Podoba mi się książka bardzo, szkoda tylko, że Prus we wstępie poinformował, jak się to wszystko skończy ...
Zrobiłam czapkę.
Wzór kiedyś tam publikowałam na ravelry jako komplet czapka i mitsy, przetłumaczyłam i przetestowałam po polsku, i właśnie widzę, że tutaj go nie prezentowałam. Nadrobię więc szybciutko:
Mitsy i Czapka pod tytułem Feel Good
Jak widać w tle świeża zieleń wiosenna :)
niedziela, 18 października 2015
Zrób sobie mitsy część 4. I ostatnia.
Chwilę mi zeszło z tym kciukiem, przepraszam.
Jak głupia uwierzyłam, że słońce będzie świecić zawsze i bez problemu dorobię zdjęcia kciuka w dowolnym momencie tygodnia. A tydzień jaki był - same wiecie!
środa, 14 października 2015
Zrób sobie mitsy część 3
Witam Was serdecznie w ten dzień branżowego święta, który uroczyście był czczony wczoraj, a dzisiaj jest czczony lenistwem :)))
Środa - WDiC u Maknety. U mnie taki sam, jak tydzień temu. Słucham 'Faraona', trochę powoli mi idzie, bo słucham przed zaśnięciem spod poduszki (tam kładę źródło dźwięku), no i przysypiam. Potem na drugi dzień trochę muszę powtórzyć to, co przespałam, i stąd to powolne tempo. Ale za to podoba mi się niezmiennie.
Dziewiarsko też to samo, dziergamy wspólnie mitsy. Zapraszam do włączenia się, to jest dzierganie bezterminowe :) ale im szybciej, tym gotowe - a zimę zapowiadają srogą!
Część 3 mitenek - dłoń.
Część najłatwiejsza i najprzyjemniejsza, bo już i mierzyć jest co, i kształt ogólny widać :)
Dziewiarsko też to samo, dziergamy wspólnie mitsy. Zapraszam do włączenia się, to jest dzierganie bezterminowe :) ale im szybciej, tym gotowe - a zimę zapowiadają srogą!
Część 3 mitenek - dłoń.
Część najłatwiejsza i najprzyjemniejsza, bo już i mierzyć jest co, i kształt ogólny widać :)
wtorek, 13 października 2015
Zrób sobie mitsy część 2
Dzisiaj część 2, czas na klin na kciuk.
Najpierw pokażę, jak dodawać oczka.
Ogólna zasada jest taka: podnosimy szczebelek między oczkami i przerabiamy na prawo tak, żeby wyszło oczko przekręcone.
poniedziałek, 12 października 2015
Prawda jest taka
że duuużo lepiej w kwestii pogody to już nie będzie.Ja nie chcę krakać,
ale nawet jeżeli się zdarzy lepiej, to na krótko.
Ogólna tendencja jest spadkowa.
Nie ma się co łudzić.
Śnieg co prawda chwilowo stopniał,
ale tutaj kluczowe jest słowo 'chwilowo'.
Trzeba być przygotowanym na trudną zimę.
Dlatego
dziergajmy, dziergajmy, dziergajmy :)
Część druga mitsów jutro rano,
a potem w środę i czwartek.
Nie ma co rozwlekać, co zrobione, to może od razu posłużyć, a co zostawione na później, to już różnie bywa.
Czasami i do wiosny poleży ...
A na cóż nam mitsy wiosną???
niedziela, 11 października 2015
Zrób sobie mitsy część 1
Witajcie! gotowe?
więc zaczynamy.
Początek jest najbardziej skomplikowany,
starałam się to jak najprościej przedstawić i wytłumaczyć, co, z czego, jak i dlaczego:)
czwartek, 8 października 2015
Zaproszenie !!!
Pomysł dojrzał. Nosiłam się z nim od wiosny, to znaczy wtedy pojawił się po raz pierwszy.
A teraz po raz kolejny, i już tym razem zajęłam się nim na poważnie.
Otóż
chciałabym zorganizować wspólne dzierganie.
Takie niezobowiązujące, krótkie, łatwe i przyjemne.
Czyli
MITENKI.
Pora roku odpowiednia, zimne wieczory i poranki, a nawet ostatnio i w ciągu dnia też nie za ciepło.
Czas najwyższy.
Tych, które mitenki lubią, noszą i dziergają nie potrzeba do nich przekonywać.
Te, które uważają, że to nie dla nich (czyli tak jak ja jeszcze zeszłego roku w lecie) - spróbuję zachęcić tak:
zróbcie sobie jedną parę. I przekonajcie się naocznie i namacalnie.
Mitenki, które wymyśliłam na tę okazję wyglądają tak:
A teraz po raz kolejny, i już tym razem zajęłam się nim na poważnie.
Otóż
chciałabym zorganizować wspólne dzierganie.
Takie niezobowiązujące, krótkie, łatwe i przyjemne.
Czyli
MITENKI.
Pora roku odpowiednia, zimne wieczory i poranki, a nawet ostatnio i w ciągu dnia też nie za ciepło.
Czas najwyższy.
Tych, które mitenki lubią, noszą i dziergają nie potrzeba do nich przekonywać.
Te, które uważają, że to nie dla nich (czyli tak jak ja jeszcze zeszłego roku w lecie) - spróbuję zachęcić tak:
zróbcie sobie jedną parę. I przekonajcie się naocznie i namacalnie.
Mitenki, które wymyśliłam na tę okazję wyglądają tak:
piątek, 15 maja 2015
Pierwszy test zakończony, polski wzór mitenek opublikowany
Z dużym niepokojem i trudnościami tłumaczyłam wzór, język ojczysty sprawił mi nieco kłopotów na początku, głównie z powodu braku jakiegoś ogólnego wzorca i spójnej terminologii. Ale okazało się, że poszło dobrze. Moje obie testerki wykonały super mitenki, bez problemów i poprawek.
Z wielką przyjemnością prezentuję ich dzieła:
Chabrowe mitenki Uli z bloga made by ula :
oraz niebieskie Anki ze Świata z nitek :
Polski wzór jest już dostępny na ravelry, a jeżeli ktoś nie ma tam konta, a chciałby takie mieć - wystarczy do mnie napisać!
Pozdrawiam serdecznie, mitenkowo, radośnie :))))
środa, 6 maja 2015
WDiC - Akunin, czapeczka i mitenki do testowania
Jak ja dawno nic nie czytałam, nastąpił etap przestoju i zastoju.
Całe szczęście, wygląda, że już się skończył, i wracam do Wspólnego Dziergania i Czytania u Maknety.
Czytam Akunina. Najpierw przeczytałam 'Kochanka Śmierci', a teraz 'Dekoratora'. Wybór tytułów nie był mój, po prostu akurat to było dostępne w bibliotece. Takie 'chybił-trafił'.
Książki mi się podobają, ciekawie przedstawione miejsce akcji, ciekawie zarysowani bohaterowie, bardzo ładny język i takie leciutkie poczucie humoru. Polecam :)
Dziergam czapeczkę dla malutkiego dzidziusia. Z sonaty, jak udziergam, to pokaże, bo na razie jeszcze sama do końca nie wiem, jak ma wyglądać. Taki udzierg eksperymentalny.
Dodatkowo, tak jak już pisałam w poprzednim poście z koronkowym szalem, postanowiłam przetłumaczyć swoje wzory na polski. Już zaczęłam, idzie mi dość dobrze, testerki się zgłaszają, a to oczywiście napełnia nową energią i entuzjazmem.
Skorzystam więc z okazji i ogłoszę 'nowy nabór' - szukam testerek do polskiej wersji mitenek. Włóczka typu 'worsted', robione na okrągło, z takim czymś, co trochę wygląda na warkocze, ale warkoczami nie jest. Nie prezentowałam ich jeszcze na blogu, więc kilka zdjęć:
Wzór nazywa się March Weather, czyli Marcowa Pogoda. Wiem, już maj, ale pogoda prawie taka sama, jak wtedy, gdy robiłam zdjęcia. Może tylko trawka bardziej się zieleni i świeże listeczki na drzewach :)
Gdyby któraś z moich miłych Czytelniczek chciała wykonać taką parę na chłodne majowe dni, proszę, zgłaszajcie się w komentarzach albo na maila :)
Pozdrawiam gorąco i słonecznie :)))
Całe szczęście, wygląda, że już się skończył, i wracam do Wspólnego Dziergania i Czytania u Maknety.
Czytam Akunina. Najpierw przeczytałam 'Kochanka Śmierci', a teraz 'Dekoratora'. Wybór tytułów nie był mój, po prostu akurat to było dostępne w bibliotece. Takie 'chybił-trafił'.
Książki mi się podobają, ciekawie przedstawione miejsce akcji, ciekawie zarysowani bohaterowie, bardzo ładny język i takie leciutkie poczucie humoru. Polecam :)
Dziergam czapeczkę dla malutkiego dzidziusia. Z sonaty, jak udziergam, to pokaże, bo na razie jeszcze sama do końca nie wiem, jak ma wyglądać. Taki udzierg eksperymentalny.
Dodatkowo, tak jak już pisałam w poprzednim poście z koronkowym szalem, postanowiłam przetłumaczyć swoje wzory na polski. Już zaczęłam, idzie mi dość dobrze, testerki się zgłaszają, a to oczywiście napełnia nową energią i entuzjazmem.
Skorzystam więc z okazji i ogłoszę 'nowy nabór' - szukam testerek do polskiej wersji mitenek. Włóczka typu 'worsted', robione na okrągło, z takim czymś, co trochę wygląda na warkocze, ale warkoczami nie jest. Nie prezentowałam ich jeszcze na blogu, więc kilka zdjęć:
Gdyby któraś z moich miłych Czytelniczek chciała wykonać taką parę na chłodne majowe dni, proszę, zgłaszajcie się w komentarzach albo na maila :)
Pozdrawiam gorąco i słonecznie :)))
środa, 18 marca 2015
WCiD - Ewa Moreno i Mitenki
Środowe wspólne czytanie i dzierganie.
Czytam kryminał. Jak prawie zawsze, kryminały i historyczne to moje ulubione. 'Sprawa Ewy Moreno', powieść osadzona w bliżej nieokreślonym miejscu w Europie, taka trochę zawieszona w przestrzeni, nazwy miejscowości takie trochę holenderskie, trochę szwedzkie, a czasami trochę polskie. Wszystko przemieszane, nie wiadomo, gdzie się jest. Ale fajnie się czyta, polecam.
Dziergam mitenki. To ostatnio moje główne zajęcie, dzierganie mitenek. Pierwszą całkowicie zakończoną i opracowaną parę przedstawiłam we wczorajszym poście, TUTAJ, kolejne pojawią się wkrótce. W międzyczasie zastanawiam się nad tłumaczeniem wzorów na polski, i w sumie uzależniam to od znalezienia testerek. Zapraszam chętnych do kontaktu, niekoniecznie muszą to być mitenki, mogą być inne wzory :)
Pozdrawiam radośnie, dziś się urodził Adaś, nowy członek naszej rodzinki :)))
Czytam kryminał. Jak prawie zawsze, kryminały i historyczne to moje ulubione. 'Sprawa Ewy Moreno', powieść osadzona w bliżej nieokreślonym miejscu w Europie, taka trochę zawieszona w przestrzeni, nazwy miejscowości takie trochę holenderskie, trochę szwedzkie, a czasami trochę polskie. Wszystko przemieszane, nie wiadomo, gdzie się jest. Ale fajnie się czyta, polecam.
Dziergam mitenki. To ostatnio moje główne zajęcie, dzierganie mitenek. Pierwszą całkowicie zakończoną i opracowaną parę przedstawiłam we wczorajszym poście, TUTAJ, kolejne pojawią się wkrótce. W międzyczasie zastanawiam się nad tłumaczeniem wzorów na polski, i w sumie uzależniam to od znalezienia testerek. Zapraszam chętnych do kontaktu, niekoniecznie muszą to być mitenki, mogą być inne wzory :)
Pozdrawiam radośnie, dziś się urodził Adaś, nowy członek naszej rodzinki :)))
wtorek, 17 marca 2015
Idzie wiosna - czas na mitenki
Mitenki to coś, do czego długo nie mogłam się przekonać. Zrobiłam jedne późnym latem, szły mi ciężko, choć w końcu wyszły dobrze, i mimo, że oddały mi wielkie przysługi w jesienne przymrozki i najchłodniejsze zimowe dni, to jakoś nie miałam serca próbować nowych.
Aż w końcu się przemogłam. I ku mojemu zdziwieniu - spodobało mi się. Nawet mi nie przeszkadza to ciągłe przekładanie drutów :)

Idąc za ciosem, zrobiłam drugą parę, spisałam wzór i ogłosiłam test na Ravelry. Kolejne zdziwienie - mitenki się spodobały (we mnie ciągle jeszcze tkwił ten wcześniejszy opór). Testerki wykonały super robotę, mam wrażenie, że ich udziergi są dużo piękniejsze od mojego... Zresztą, sami zobaczcie, TUTAJ.
A ja się tak zastanawiam ... Sama jestem anglojęzyczna, i jeśli ściągam albo piszę jakieś wzory, to zawsze po angielsku. Jakoś tak odruchowo, ravelry jest po angielsku, mnóstwo innych stron też. Ale może miałoby sens pisać wzory też po polsku? Z jednej strony łatwo, bo język ojczysty, ale z drugiej nie do końca, bo cała terminologia chyba nie jest nigdzie jednoznacznie opracowana i mogą być trudności.
Czy byłyby chętne na przetestowanie tego wzoru po polsku? jakby ktoś się zgłosił, to od razu miałabym lepszą motywację do zgłębienia problemu :) Zapraszam, gdyby ktoś był chętny, proszę pisać na maila lub po prostu zgłosić się w komentarzach.
Pozdrawiam wiosennie :)))
Aż w końcu się przemogłam. I ku mojemu zdziwieniu - spodobało mi się. Nawet mi nie przeszkadza to ciągłe przekładanie drutów :)
A ja się tak zastanawiam ... Sama jestem anglojęzyczna, i jeśli ściągam albo piszę jakieś wzory, to zawsze po angielsku. Jakoś tak odruchowo, ravelry jest po angielsku, mnóstwo innych stron też. Ale może miałoby sens pisać wzory też po polsku? Z jednej strony łatwo, bo język ojczysty, ale z drugiej nie do końca, bo cała terminologia chyba nie jest nigdzie jednoznacznie opracowana i mogą być trudności.
Czy byłyby chętne na przetestowanie tego wzoru po polsku? jakby ktoś się zgłosił, to od razu miałabym lepszą motywację do zgłębienia problemu :) Zapraszam, gdyby ktoś był chętny, proszę pisać na maila lub po prostu zgłosić się w komentarzach.
Pozdrawiam wiosennie :)))
sobota, 30 sierpnia 2014
Pierwsze w życiu mittsy
Trudne do uwierzenia, ale jeszcze w życiu nie zrobiłam rękawiczek na drutach. W sumie nie wiem, dlaczego.
Za to właśnie zrobiłam mitenki. Praca dość mozolna, ale warto było spróbować.
Wzór nazywa się Skamieniałe Paprocie i był to test. Na płasko i bez modela mittsy nie wyglądają zbyt atrakcyjnie, ale nie mogę od razu pokazać ich wszystkich walorów, powolutku i po kolei. Odsłona druga :
Jako, że z natury rzeczy mitenki nie powinny być zbyt ciepłe (a przynajmniej tak mi się wydaje, jeszcze nie mam doświadczeń w noszeniu), zrobiłam je z Sonaty, czyli bawełna z czymś sztucznym. Robiło się koszmarnie powoli, zwłaszcza te kawałki ażurowe, jakoś na okrągło mi nie szło. Do tego stopnia, że dziergałam cały weekend, bez większych przerw. A potem jeszcze dwa dni się blokowały, bo nijak nie mogły wyschnąć, heh.
A teraz zdjęcia w naturze.
A obu rąk na raz nie będzie, bo nie umiem robić zdjęć brodą :))) Nawet nie będę próbować ;)
Pozdrawiam radośnie i w pełnym zadowoleniu z życia :)
Za to właśnie zrobiłam mitenki. Praca dość mozolna, ale warto było spróbować.
Wzór nazywa się Skamieniałe Paprocie i był to test. Na płasko i bez modela mittsy nie wyglądają zbyt atrakcyjnie, ale nie mogę od razu pokazać ich wszystkich walorów, powolutku i po kolei. Odsłona druga :
Jako, że z natury rzeczy mitenki nie powinny być zbyt ciepłe (a przynajmniej tak mi się wydaje, jeszcze nie mam doświadczeń w noszeniu), zrobiłam je z Sonaty, czyli bawełna z czymś sztucznym. Robiło się koszmarnie powoli, zwłaszcza te kawałki ażurowe, jakoś na okrągło mi nie szło. Do tego stopnia, że dziergałam cały weekend, bez większych przerw. A potem jeszcze dwa dni się blokowały, bo nijak nie mogły wyschnąć, heh.
A teraz zdjęcia w naturze.
Ręka prawa :
Ręka lewa :
Jeszcze raz lewa, ale od spodu :
A obu rąk na raz nie będzie, bo nie umiem robić zdjęć brodą :))) Nawet nie będę próbować ;)
Pozdrawiam radośnie i w pełnym zadowoleniu z życia :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




