środa, 14 października 2015

Zrób sobie mitsy część 3

Witam Was serdecznie w ten dzień branżowego święta, który uroczyście był czczony wczoraj, a dzisiaj jest czczony lenistwem :)))

Środa - WDiC u Maknety. U mnie taki sam, jak tydzień temu. Słucham 'Faraona', trochę powoli mi idzie, bo słucham przed zaśnięciem spod poduszki (tam kładę źródło dźwięku), no i przysypiam. Potem na drugi dzień trochę muszę powtórzyć to, co przespałam, i stąd to powolne tempo. Ale za to podoba mi się niezmiennie.

Dziewiarsko też to samo, dziergamy wspólnie mitsy. Zapraszam do włączenia się, to jest dzierganie bezterminowe :) ale im szybciej, tym gotowe - a zimę zapowiadają srogą!


Część 3 mitenek - dłoń.
Część najłatwiejsza i najprzyjemniejsza, bo już i mierzyć jest co, i kształt ogólny widać :)



Skończyłaś wyrabiać klin na kciuk, jesteś na początku okrążenia, przed Tobą 13 oczek prawych.
Zdejmij je wszystkie na kawałek włóczki. W dowolny sposób - nawlecz ten kawałek włóczki na igłę, przełóż go przez oczka przy pomocy drutu - jakkolwiek.
Uzyskasz takie coś, bo od razu ten klin się zwinie w lekki rulonik.


W porównaniu z sytuacją sprzed rozpoczęcia klina masz na drutach o 1 oczko mniej, to środkowe prawe, wokół którego powstawał klin. Trzeba je teraz utworzyć, inaczej ściągacz się nie uda.
Zrób pętelkę z włóczki i nałóż na prawy drut. Gotowe.


Przerób okrążenie. Gdy dojdziesz do tego dodanego oczka, możesz założyć marker - niebieska strzałka. Przerób to dodane oczko na prawo, zgodnie ze wzorem. Zrób je przekręcone, będzie ściślej i potem łatwiej przy robieniu kciuka.



A teraz znowu bezmyślne dzierganie: oczko lewe, oczko prawe, oczko lewe, oczko prawe, oczko lewe ...
W pewnym momencie, jak już trochę zrobisz tych okrążeń, poczujesz nieprzepartą potrzebę przymiarki :)       A tym samym ustalenia, jakie długie te Twoje mitsy mają być. Bo niektóre z nas wolą takie krótsze, żeby tylko trochę przykrywały palce, a niektóre dłuższe. Sama sobie wybierz, jakie chcesz!




Ustaw się na początku okrążenia, policz, ile okrążeń zrobiłaś od tego dodanego oczka (i zapisz!!!) - potem przy drugiej mitence będzie jak znalazł.


I zamknij wszystkie oczka. Albo wszystkie na prawo, albo zgodnie ze wzorem, prawe na prawo, a lewe na lewo. To już jak wolisz. Ja wolę wszystkie na prawo.


Ostatnie zdjęcia jakby inne ... nie przewidziałam załamania pogody i braku słońca :)

Jak już zamkniesz oczka i uwolnisz druty - bierzesz się za drugą mitenkę i robisz ją dokładnie tak samo. Potem chowasz nitki na początku i na końcu, no a potem bierzemy się za kciuki - ja nie lubię tego elementu i zawsze robię oba razem, bo to krótko trwa, a skoro już się biorę, to hurtem.
Kiedy będziecie gotowe na kciuki? napiszcie, proszę.

A póki co, czekam z niecierpliwością na Wasze mitsy. Wiem, jest środek tygodnia i każda zajęta. Ale dajcie choć znać w komentarzach, jak Wam idzie. Bo czuję się opuszczona i smutna...

Pozdrawiam Was świątecznie i po egipsku:
obyście żyły wiecznie a Wasza sława oby dosięgła tych dalekich brzegów, kędy dobijają fenickie statki! (czyli do Libanu, sprawdziłam)

CZĘŚĆ 1, CZĘŚĆ 2, CZĘŚĆ 4 i PREZENCIK :)


29 komentarzy:

  1. Jupi! Już zaczynam "drutować"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie mogę dokończyć, co mierzę, to jeszcze parę rzędów by się przydało :)

      Usuń
    2. Osia, też tak miałam, na drutach wyglądało, że już, a na ręce ciągle mało! i tak dorabiałam i dorabiałam po parę rzędów :)

      Usuń
    3. Uff, skończyłam ten etap. Zdjęcia będą :)
      Przy ostatnich przymiarkach jakoś nie za bardzo chciałam zdejmować milutkiego ocieplacza.

      Usuń
  2. Zaczynam drugą, na razie wszystko OK ! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Daję znać, żebyś nie czuła się opuszczona i smutna :)
    Ja zaczęłam w niedzielę i mam za sobą lekko wkurzającą serię prób i błędów. A to nie doczytałam (prostej jak drut!) instrukcji, a to kolejna włóczka gryzie, a to za szeroko wychodzi i w ogóle za sztywne.

    Ale na coś się trzeba zdecydować, więc jutro pewnie pokażę swój pierwszy etap.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! moje też wyszły sztywne, dopiero w blokowaniu dostały miękkości i takiej miłej elastyczności, bo wcześniej to jak zbroja były! ścisłe i niezbyt przyjemne.

      Usuń
  4. Fajny pomysł z tym mitenkowym dzierganiam! Ja uwielbiam zarówno nosić, jak i robić mitenki! Teraz dumam nad włóczką, będę zamawiać i tworzyć kolejne ze wzoru Treads na Ravelry :) I pewnie jeszcze jakieś też jeszcze w tym sezonie, bo w zimnej porze muszę nosić je prawie całą dobę. Twój wzór bardzo mi się podoba - prosty i elegancki :) Wyobrażam sobie w wielokolorowej włóczce, musi być superowy :) Bardzo miło z Twojej strony, że opracowałaś szczegółowy tutorial!

    A teraz, żeby Twa sława była jak stąd do Libanu, jako te fanickie statki , to chciałabym Cię nominować do nagrody Liebster Blog Award! :D Nie wiem czy o tym kiedyś słyszałaś, to generalnie taki blogowy łańcuszek, gdzie przekazuję się dalej wyróżnienie swoim ulubionym blogom, sympatyczna sprawa ;) jeśli masz ochotę się bawić, to zapraszam do siebie po "odbiór wyróżnienia" ;)

    Gorąco pozdrawiam Ciebie i wszystkich mitenko-fanek! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :) zgłaszam się po 'odbiór'! choć to może chwilkę potrwać, aż 'sezon mitenkowy' się wyczerpie!

      Usuń
  5. Bardzo fajne mitenki wymyśliłaś. Coś czuję, że moje resztki cashmiry nie będą długo w koszyku leżakować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! więc druty w dłoń i do dzieła!

      Usuń
  6. Ja na razie nie mogę dołączyć, bo ostatnio mam deficyt wolnego czasu, a jeszcze inne projekty dziewiarskie resztkę tej wolności zajmują... Ale podglądam, kibicuję i na pewno kiedyś ten kursik wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam w każdym momencie! i bardzo chętnie obejrzę rezultat!

      Usuń
  7. Fajna zabawa, ale najpierw bym musiała druty oswoić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A one wcale takie groźne nie są i oswajają się dość łatwo :) spróbuj!

      Usuń
  8. Jestem gotowa na kciuki, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś nas malutko, albo dziewczyny dziergają, tylko nie publikują postów i nie linkują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie też mam wrażenie, że albo jedno, albo drugie, ale patrząc na ilość zgłoszeń, to prędzej to drugie.
      no i liczę, że po weekendzie to się zmieni, jednak czasu wolnego w tygodniu to czasami brakuje ...

      Usuń
    2. A jeszcze dodatkowo publikacje zdjęć rozłożyły się na dwa miejsca: tu na blogu i na FB.

      Usuń
  10. Dzisiaj przysiadłam i mam dwie prawie gotowe, teraz czekam tylko na OKejka ( kciuka)
    nie pisałam wcześniej bo nie lubię odkładać jednej robótki i robić coś innego, bo bez ruszania rękami ani rusz:D
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OKej pewnie jutro, mam nadzieję, że się trochę rozpogodzi, bo inaczej będzie trudno ze zdjęciami, eh.
      Bo ja robię na bieżąco z Wami :) no prawie na bieżąco, ale moje kciuki też nie gotowe.

      Usuń
  11. Moze sie doalcze do dziergania tych mitenek :) Choc przyznaje, ze wszelkie dzieragnie typun skarpetkowe to dla mnie wyzwanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam w każdej chwili, też kiedyś myślałam, że to jest najgorsze, co może w dzierganiu być, spróbowałam, i wcale nie było takie złe :)

      Usuń
  12. Spojrzałam i zamarzyły mi się mitenki - filcowane na mokro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokaż, jak zrobisz, bardzo jestem ciekawa takiej metody!

      Usuń
  13. Ten etap już mam :-) Świetnie się dzierga. Zaraz napiszę posta i wstawię link. I biegnę dziergać kciuki. Muszę szybko kończyć, bo w planach mam rękawiczki dla synka :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Pozdrawiam serdecznie :)