środa, 20 stycznia 2016

Sulejman niewielki

Zaczęłam gdzieś tak w połowie kwietnia.
Szło lato, sweter mało potrzebny przy upałach, więc założyłam sobie, że będę codziennie podciągać mały kawałek przy okazji serialu o Sulejmanie i jego kłopotach rodzinnych.
Po jakichś dwóch miesiącach sułtańskie perypetie wyczerpały moją odporność na oglądanie seriali, przyszło lato i sweter poszedł w odstawkę.
I to był błąd! najtrudniej wszak wrócić do odłożonego ufoka!!!
I dopiero styczniowa zima mnie zmotywowała,
i skończyłam.

Wielkie halo to to nie jest, dlatego Sulejman ma przydomek 'niewielki' :)
Taki zwyczajny zwyklak.
I właśnie dlatego go bardzo polubiłam, gdyż w tym jego ograniczonym wyrazie kryją się nieograniczone możliwości. Same popatrzcie:


Z Flower Princess, czymś tam szarym i Party Line:

Samarama, Stolen Lace i Barelka:

Dziki Róż, Darmuta i Coś tam zielone:

Bella Mirella, Publiczna i jeszcze jedna twórczość radosna na seledynowo:

I tak sobie codziennie inaczej wyglądam, i repertuar wyczerpuje mi się po dwóch tygodniach dopiero!!!
Bardzo mi się to podoba, bo ja się przyzwyczajam i lubię nosić to samo. A tu niby to samo, a inaczej :)

Dzisiaj środa, czytam więc razem z Maknetą.
Ku mojej wielkiej radości odkryłam w miejskiej bibliotece półkę z książkami obcojęzycznymi.
Sporo angielskich, kilka niemieckich i włoskich oraz francuskie. Francuskich sztuk dokładnie trzy, ale za to dwie Agathy Christie i Hrabia Monte Christo.
A Agatha Christie po francusku to jest cudo nad cudami!
Po polsku czytam jej kryminały z przyjemnością, w oryginale też jest miło, za to wersje francuskie uwielbiam bezgranicznie. I właśnie mam okazję sobie przypomnieć Miss Marple w Hotelu Bertram.
I treść, i język przekazu idealne!


Pozdrawiam po turecku i po francusku :) i po polsku, najserdeczniej!!!

22 komentarze:

  1. Najlepsze są zwyklaki-fajnie wyszedł i ile różnych rzeczy do niego pasuje:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny zwyklaczek, możliwość kombinacji praktycznie nieograniczona:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię ubrania pasujące prawie do wszystkiego. Sweterek wyszedł bardzo fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię ubrania pasujące prawie do wszystkiego. Sweterek wyszedł bardzo fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Swietny ten sweterek, zazdroszcze znajomosci francuskiego:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Języki to moja wielka miłość, całe życie trwa i ciągle się rozwija :)

      Usuń
  6. Doskonały sweterek :-) Takie lubię najbardziej - niby nic wielkiego a pasuje do wszystkiego :-)
    Podziwiam długie oglądanie perypetii Sulejmana - moja wytrzymałość skończyła się po 5 minutach...
    Za to jestem pełna podziwu dla Ciebie - wielu ludzi nie czyta nawet w ojczystym języku, a Ty... dla mnie jesteś ideałem! Agatha Christie po francusku - jesteś wielka.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja taka wielojęzyczna jestem z zamiłowania :) lubię, samo mnie ciągnie i ciągle się uczę nowego. Tak dla przyjemności.
      A Sulejman? zachwyciły mnie kostiumy, scenografia i turecki pod lektorem, tak sobie próbowałam ten turecki podsłuchiwać i sprawdzać co nieco :)

      Usuń
  7. Fajny pomysł z różnymi stylizacjami do sweterka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Taki sweterek to jest to.Pasuje do wszystkiego i jest cały czas noszalny.Udał Ci się.
    Losy Sulejmana ogladałam dość długo ale już nie ogladam i czytam opisy odcinków.Fakt fajny i bardzo barwny film.Stroje i komnaty robia wrazenie.Jakoś rozleniwiłam się i mało filmów oglądam a więcej czytam.
    Gratuluję znajomosci jezyków obcych.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. taki zwyklak daje spore możliwości wykorzystania jako baza do chustek, spodni, spódnic...można szalec kolorystycznie i z wzorami.

    OdpowiedzUsuń
  10. Proste jest piękne i daje wiele możliwości, a jak w dodatku jest szare, to zakochuję się od pierwszego wejrzenia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szarość jest chyba jedynym kolorem, który można łączyć z każdym innym. Twój sweterek jest super, w zestawie z "Publiczną" najbardziej mi się podoba, ale wszystkie wersje są ciekawe. Ty przestałaś oglądać ten serial, a ja pod wpływem jego pięknej muzyki zawsze na chwilę zasypiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny:) Też bardzo lubię jak to samo moze wyglądać róznie z różnymi dodatkami:) A swoją drogą dodatki fantastyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zwyklak wspaniały Ci wyszedł! Lubię dziergać i nosić takie sweterki. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Sultan czy nie oszalamia do ilu kolorkow i szali, zamotek i cudeniek pasuje, czolem mu trzeba bic. Dane techniczne (jezeli mozna ;-))) ) pt : trzeba na niego ile welny powiedzmy rozmiar L przy jakich drutach i jaka jest grubosc lub jak kto woli jaka jest dlugosc przy 100 g.Goraco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Rela, to była całkowita improwizacja, próbkę zrobiłam i przeliczyłam sobie, ile tych oczek mi potrzeba, a potem to już całkowicie twórczość radosna. Więc niewiele Ci pomogę.
    A wełna to cieniutkie coś z cewki, robione w 5 nitek.

    OdpowiedzUsuń
  16. Czyli nie sultan lecz spontan. Ale fajny. Dziekuje za odpowiedz. Goraco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Pozdrawiam serdecznie :)