środa, 22 października 2014

Yarn Along - Lotus i Marek Czertwan

Środowe sprawozdanie u Maknety - co czytam i co dziergam.

Czytam 'Dewajtis' Rodziewiczówny, i jakoś średnio mnie zachwyca. W zeszłym tygodniu słuchałam jej biografii - 'Tak chciałam doczekać' Jana Głuszenia - i byłam pod dużym wrażeniem. Została przedstawiona jako kobieta mocno stojąca na ziemi, logicznie myśląca, wielka patriotka i działaczka społeczna. Żadnych egzaltacji, realizm, pragmatyzm i trudne życie przyjmowane z pokorą i poczuciem, że ma zadanie do wypełnienia.
A 'Dewajtis' nie bardzo to odzwierciedla. Taka trochę bajka, dość nierzeczywista. Ale brnę. Jestem w połowie, może będzie lepiej.

Dziergam Lotusa. Pomysł na taką czapkę na początku mnie przeraził, bo wydawała się niesamowicie skomplikowana. Potem zachwycił prostotą wykonania. A na koniec zainspirował do dalszych działań. Pierwszego Lotusa można zobaczyć TUTAJ, kolejne niedługo :)


Pozdrawiam środowo, już niedługo będzie weekend ;)

28 komentarzy:

  1. Rodziewiczówna jako postać jest dużo ciekawsza niż jej książki. Patriotka, gorliwa katoliczka, ale też kobieta żyjąca wbrew konwenansom, osoba żelaznego charakteru. Szkoda, że powszechnie jest kojarzona właśnie z tymi swoimi czytadłami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, książki to bajki dla grzecznych dzieci, a autorka - rewelacyjnie ciekawa kobieta.

      Usuń
  2. Z tego wniosek, że Rodziwiczówna była tak wielką realistką, że pisała pod publiczkę :-)
    Twój poprzedni Lotus jest świetny i ten w subtelniejszych kolorkach na pewno też będzie ładny.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, cieszę się, że podoba Ci się Lotus :)
      realistką to ona rzeczywiście była, chyba aż do bólu.

      Usuń
  3. Z twórczością Rodziewiczównej się jeszcze nie spotkałam, ale bardzo lubię czytać biografie ciekawych osób, więc może przy następnym wyborze literatury sięgnę po nią.
    Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  4. O, ja tez sie ciesze, ze niedlugo bedzie weekend :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jak, jesienne weekendy to coś pięknego!

      Usuń
  5. Czapka będzie rewelacyjna. Tak, jak i poprzednia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie, są już pomysły na kolejne :)

      Usuń
  6. I tego weekendu niedługo się trzymajmy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza, że tak pada na siedzenie w domu, herbatkę i druty :)

      Usuń
  7. Lotus 1 jest super, Lotus 2 zapowiada się podobnie :)) Ciekawe jakie będę kolejne wersje. O autorce słyszałam, ale chyba nic nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Rodziewiczówna czasami bywa fajna, ale nie za często i w małych ilościach.

      Usuń
  8. Ale fajne te Lotusy! Aż zachciało mi się spróbować wydziergać coś z dwóch włóczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesamowita frajda, przyznaję, dziergać takie Lotusy!

      Usuń
  9. No czapka ambitna i piękna. Że ci się kolorki nie mylą ;)
    Też się chyba muszę wziąć za jakąś głowogrzejkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że jakoś się nie mieszają. Duża powtarzalność, pewnie dlatego.

      Usuń
  10. Rodziewiczówna - czytałam prawie wszystko. Miałam taki czas. nie wszystko mi się podobało.
    Czapka ładna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytam Rodziewiczównę od czasu do czasu, zazwyczaj po jednej książce już nie mam potrzeby sięgnięcia po następną.

      Usuń
  11. U mamy na półce stały książki tej pisarki, czytałam gdy nic innego nie było ;-)
    Wszędzie tyle ładnych, pomysłowych wzorów na czapki, tylko co zrobić z czapkami z zeszłego roku, jeżeli właściwie nie były noszone ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czapki mają to do siebie, że szybko się robią, i potem rzeczywiście może się ich zrobić za dużo. Rozdawać? Sprzedawać? Pruć i robić następne?

      Usuń
  12. Moja mama zaczytywala sie w Rodziewiczownie, przypomnialas mi, ze od jakiegos czasu mam ochote po nia siegnac. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz na jakiś czas to bardzo fajna lektura :)

      Usuń
  13. Tak to już czasem bywa, że bardzo ciekawa osoba, pisze niezbyt ciekawe książki (ale trzeba też pamiętać w jakich latach tworzyła...), ale są i tacy, którzy wydają się niezbyt interesujący, a potrafią wykreować świat i postacie, które wciągną Cię w swoje przygody od razu.
    Żakard *_* podziwiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, różnie to bywa z tymi autorami, dlatego bardzo lubię ich biografie, i ogólnie dowiadywać się, co to za ludzie kryją się za fikcją literacką.
      Cieszę się, że podoba Ci się Lotus :)

      Usuń
  14. Mam jedną jej ksiązkę, ale jeszcze nie doszłam do tego, aby przeczytać:) A czapeczka mnie zachwyciła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zachwyt. Spróbuj przeczytać, może akurat Ci się spodoba :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Pozdrawiam serdecznie :)