Bardzo dziękuję za zainteresowanie i komentarze pod poprzednim postem. Dostałam też pytanie, jak zrobić takie pętelki, a że sprawa jest bardzo prosta, postanowiłam opisać. Wzór jest co prawda TUTAJ, ale po pierwsze po angielsku i nie każdemu może się to przydać, a po drugie - troszkę go zmodyfikowałam.
Będzie to mój pierwszy tutorial i mam nadzieję, że stanę na wysokości zadania.
Takiego baktusa można zrobić właściwie z każdej włóczki, w moim wypadku to Magic Fine Yarn Art, 300 metrów na 100 gram. Druty 3.5mm, jakoś ostatnio wszystko na nich robię ...
Zaczynamy od nabrania 7 oczek, i potem ścieg francuski, czyli w każdym rzędzie tylko prawe, niezależnie czy to prawa czy lewa strona robótki. Jedynym wyjątkiem jest ostatnie oczko w każdym rzędzie - zawsze na lewo, a potem, po odwróceniu robótki, jako pierwsze zdjęte na prawo. Tym sposobem uzyskujemy zgrabny, równy, gładki i elegancki brzeg.
W 7 rzędzie dodajemy 1 oczko, ale nie zaraz z brzegu, tylko między 4 a 5 oczkiem od początku robótki. I tak co 6 rzędów, zawsze między 4 a 5 oczkiem, do uzyskania 21 oczek na drucie. Jak już mamy 21 oczek zmieniamy częstotliwość dodawania na co 4 rząd.
Tak sobie wymyśliłam, żeby końce chusty nie robiły się od razu za szerokie, tylko na samym początku stopniowo nabierały kształtu.
I tak sobie robimy, co 4 rząd poszerzając robótkę.
Jako, że motek waży 100 gram, a chciałam wykorzystać go całego, to środek baktusa ustaliłam nie na zasadzie liczenia rzędów, tylko na zasadzie ważenia motka. Osiągnęłam 53 gramy w motku i to był znak, że chusta w połowie. Przestałam dodawać nowe oczka i do 47 gram robiłam prosto. Moim celem było łagodne przejście od poszerzania chusty do zmniejszania, jakoś mi nie pasował ostry wierzchołek trójkąta.
A potem lustrzane odbicie, zamiast dodawać oczko pomiędzy 4 a 5 od brzegu - zamykamy jedno, czyli w praktyce to oznacza, że 5 i 6 oczko przerabiamy razem. I tak co 4 rząd. Gdy na drucie zrobi się 21 oczek - co 6 rząd. A jak zostanie 7 oczek, to jeszcze 6 rzędów.
I teraz najfajniejsze - frędzelki pętelki.
Mamy na drucie 7 oczek, zamykamy 4 oczka, zabezpieczamy nitkę. Dla pewności, bo przy ściegu francuskim łatwo pomylić prawą i lewą stronę robótki - zamykanie rozpoczynamy od strony podstawy trójkąta, tego najdłuższego boku. Zostają nam 3 niezamknięte oczka od strony krótszego boku, tam, gdzie mają być frędzelki. I teraz te 3 oczka prujemy przez całą długość chusty. Tak zwyczajnie prujemy, w każdym kolejnym rzędzie 3 oczka, palcami albo przy pomocy drutu.
Dochodzimy do przeciwległego końca chusty i już. Nic nie trzeba zabezpieczać, nic się samoistnie nie pruje dalej (a właśnie tego się obawiałam nieco).
I już, gotowe.
Moja chusta wyszła od razu tak fajnie, że nawet nie poczułam potrzeby blokowania. I wydaje mi się, że wcale tego nie widać.
I to już koniec. Niezamierzenie wyszło mi trochę opowiadanie, a trochę tutorial. Zawsze miałam lekkie skłonności literackie, ale mam nadzieję, że to nikomu nie przeszkodzi w korzystaniu z pomysłu i dzierganiu chusty.
Powodzenia :)))
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baktus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baktus. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 19 stycznia 2014
sobota, 18 stycznia 2014
Baktus Kolorowe Frędzelki
Od paru tygodni chodziłam do mojej ulubionej pasmanterii pooglądać włóczki i na nic nie mogłam się zdecydować. W końcu, z czystej ciekawości, kupiłam Magic Fine Yarn Artu i postanowiłam spróbować.
Nigdy niczego nie robiłam z takiej kolorowej rozmaitości i byłam bardzo ciekawa, jak to będzie.
Zdjęcie, mimo naturalnego światła, nie oddaje w pełni tych kolorków, ale myślę, że dużo osób zna tę włóczkę i wie, o co chodzi.
Wzór znalazłam TUTAJ, zafascynowała mnie nazwa, która oddaje dokładnie wszystko - Small Garter Stitch Triangular Shawl with Unraveled Fringe - oraz frędzelki. Robi się je wyjątkowo prosto, nic nie trzeba ciąć, właściwie samo wychodzi.
Zamotać można dowolnie, grzeje porządnie, bo w 50% wełna, no i pasuje do prawie wszystkiego. Bardzo go lubię.
Pozdrawiam serdecznie :))))
Nigdy niczego nie robiłam z takiej kolorowej rozmaitości i byłam bardzo ciekawa, jak to będzie.
Zdjęcie, mimo naturalnego światła, nie oddaje w pełni tych kolorków, ale myślę, że dużo osób zna tę włóczkę i wie, o co chodzi.
Wzór znalazłam TUTAJ, zafascynowała mnie nazwa, która oddaje dokładnie wszystko - Small Garter Stitch Triangular Shawl with Unraveled Fringe - oraz frędzelki. Robi się je wyjątkowo prosto, nic nie trzeba ciąć, właściwie samo wychodzi.
Zamotać można dowolnie, grzeje porządnie, bo w 50% wełna, no i pasuje do prawie wszystkiego. Bardzo go lubię.
Pozdrawiam serdecznie :))))
Subskrybuj:
Posty (Atom)