środa, 11 listopada 2015

Bella Mirella

czyli Paryska Noc na Krymie :)





Moja najnowszą chustę kończyłam oglądając jednym okiem przygody Franka Dolasa część 3, właściwie to więcej słuchałam niż oglądałam, bo jednak ażur wymaga pewnego skupienia.
I tam na początku pojawia się Mirella, w pięknych okolicznościach przyrody, gdzie Krym udaje Włochy. Że to Krym - wiem, bo widziałam ten pejzaż na własne oczy.

I tak pojawiła się Mirella. A potem jedna z testerek nazwała swoją wersję Bella Mirella, i zgodziła się być matką chrzestną!

A dlaczego Paryska Noc? Tak się nazywa ten kolor, widać Malabrigo Lace ma bliżej do Paryża, niż do wschodnich rubieży :)

Założeniem było wymyślić chustę z jednego motka. Z tej prostej przyczyny, że tylko jeden miałam na składzie oraz, że ostatnio wolę mniejsze formy.
I tak na bieżąco wymyślałam ciąg dalszy, rozpoczynałam jedną myśl i koncepcja 'co dalej' pojawiała się w trakcie :)

Chusta jest do pewnego stopnia dwustronna, na lewej stronie są oczka lewe i prawe, nie wyrabia się tam wzoru, ale 'utrwala' to, co zostało zrobione na prawej. Dlatego wychodzą dwie strony, każda trochę inna. Jak widać poniżej, niby to samo, a jednak inaczej :)



Jak mnie uświadomiła kuzynka, jest to bardzo cenna cecha dla osób w pewnym wieku, które z bliska widzą tylko w okularach. Nie muszą się martwić, która strona jest na wierzchu, bo obie się nadają.
Ja jestem krótkowidzem i tego problemu nie doświadczam, ale zyskałam przy okazji takie inne spojrzenie rozszerzające myślenie. A to zawsze bardzo lubię, rozszerzanie myślenia!


A po kolejnych zdjęciach jeszcze widać, że testowanie trochę trwa! Już nie ma takiego pięknego słoneczka ani ledwo żółknących liści na drzewach. Właściwie to już wcale na tym drzewie nie ma liści, rano widziałam!

Wzór jest dostępny na ravelry. Po angielsku i po polsku. Oraz, jeżeli ktoś woli, bezpośrednio u mnie też.

Właśnie uświadomiłam sobie, że dzisiaj środa i WDiC z Maknetą. A ja nie czytam nic zupełnie ...

Pozdrawiam ciepło :)))

21 komentarzy:

  1. Twoje wzory są piekne i romantyczne.Bardzo ładna chusta o ciekawym wzorze.Kolor też świetny.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Łaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa !!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekna chusta o pieknej nazwie i cudnym kolorze, pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi sie podoba.Podziwiam Twoje pomysły (i wykonania):)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bella Mirella skradła moje serce. Kolejny, cudowny projekt.Jesteś Mistrzynią Daga. Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudo! Przepiękna chusta :-) Kolor doskonały... i mnie marzy się Paryska Noc...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chusta jest nieduża, wiec zgrabna i poręczna, a wzór nie dość,że ładny, to jeszcze dwustronny. Znam osoby o bystrym wzroku, które i tak prawej od lewej strony ażuru nie odróżnią, więc dwustronność wzoru, to wielka zaleta. Nazwa koloru bardzo ładna, mnie się kojarzy z dzieciństwem, a konkretnie z atramentem w szkolnej ławce. Maczało się w tym stalówkę i pisało pierwsze litery. Długopisy były zabronione, bo wypaczały charakter pisma. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj Kochana następna cudna chusta gratuluję .

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudna i delikatna ta paryska noc:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękna;)
    Bardzo mi się podoba, na szydełku chusty jako tako mi wychodzą , ale na drutach to jakaś czarna magia dla mnie;)
    Pozdrawiam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękna chusta. Jestem nią oczarowana :).

    OdpowiedzUsuń
  12. cudowna.... ah, jak chciałabym taką mieć.... marzenie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Pozdrawiam serdecznie :)