Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie kwiatowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie kwiatowe. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Kwiatki, kwiateczki, kwiatowe wyzwanie



Kolejne wyzwanie. Bardzo optymistyczne, wiosenne, podnoszące na duchu. Niezwykle potrzebne w zimową szarugę. Deszcz pada od tygodnia, niebo prawie dotyka ziemi, człowiek najchętniej zapadłby w sen zimowy, ale niestety do pracy musi chodzić ...

Wyzwanie  kwiatowe w sam raz na taki szaro - bury nastrój.

Od razu wiedziałam, że powinnam w nim wziąć udział, zmotywowałam się, wzięłam do roboty i od razu mi się polepszyło nastawienie do świata.

Mój blog to głównie robótki na drutach. Tym razem jednak będzie inaczej - krzyżyki. Druga pasja, ostatnio nieco zaniedbana.


Dwie serwetki kwiatowe, do kompletu, bo trochę się wciągnęłam i będzie więcej. Pomarańczowe kwiatki na okrągło, żółte tylko w połowie. Różne odcienie szaro-brązowego, w sumie zgodnie z regulaminem kolorów minimum cztery.









Wstyd przyznać, ale zachwyciłam się sama sobą, na konto tego zachwytu zmieniłam nawet czcionkę w podpisach na zdjęciach, bo uznałam, że ta co zawsze jakaś taka zwyczajna i mało elegancka.


Trochę też miałam kłopot z robieniem zdjęć, do czapek i chust już przywykłam, a tu takie kwadraty, jak to ładnie uchwycić i wyeksponować. Metodą prób i błędów coś tam wymyśliłam, ale mam wrażenie, że można by to zrobić dużo lepiej.


Wzór mam z bardzo starych zbiorów rysowanych na papierze milimetrowym. Coś tam sobie dodałam, coś ujęłam, połączyłam w całość i tak wyszło. Stwierdziłam przy okazji, że 'nie ten już wzrok', i że nie porwałabym się obecnie na rysowanie wzorów w tej minimalnej skali.


To już moje drugie wyzwanie w tym roku, pierwsze to niebieskie u Danutki, i bardzo miło jestem zaskoczona zarówno różnorodnością prac, jak i tak dużym zaangażowaniem biorących udział.
Sama oglądam i komentuję prace kolejnych uczestniczek, ale idzie mi to niezmiernie wolno, bo na każdym blogu znajduję mnóstwo rzeczy do podziwiania. Super zajęcie, a jeszcze dodatkowo czuję, jak rośnie mi apetyt na nowe techniki, nowe pomysły i aż mnie chwilami palce świerzbią, żeby już zacząć. Tyle nowych możliwości się przede mną otworzyło, że całkiem możliwe, że druty pójdą na jakiś czas w odstawkę ...

Witam nowe obserwatorki, a wszystkich odwiedzających pozdrawiam twórczo i radośnie :)))