Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ażurowy szal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ażurowy szal. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 września 2017

Ukośny

jeszcze jeden udzierg z serii 'dzierganie bezmyślne', 
takie niby nic, a oczy cieszy :)


wtorek, 29 sierpnia 2017

Dzierganie odstresowujące

zależy od natężenia stresu i odporności osoby dziergającej.
Przy stresie nie bardzo dużym i średnim wychodzą mi nawet dość skomplikowane ażury, zwłaszcza, gdy ten stres dotyczy spraw 'zewnętrznych'.
Przy stresie większym - dziergam coś prostego.
Najlepiej francuzem i najlepiej, żeby włóczka była kolorowa - wtedy wartość terapeutyczna największa :)




wtorek, 27 grudnia 2016

Szal średnio ażurowy i zaproszenie na Wspólne Dzierganie :)

Tak zupełnie w międzyczasie wydziergałam chustę z Kid Mohairu.
Trochę wzorków, trochę gładkiego, trochę kolorów, choć nie za gęsto, dużo mohairu i cudowna lekkość.
To tak w skrócie :)



wtorek, 12 kwietnia 2016

Kilka słów o plisie brzegowej

Ostatnio mnie ta plisa okrąża i atakuje z każdej strony.
Jakby się sama dopraszała o posta :)

Najpierw krótko i definicyjnie:
mówiąc o plisie brzegowej mam na myśli ten dwu- lub trzy-oczkowy pas, robiony najczęściej ściegiem francuskim, na którym budujemy całą chustę. Lub który ogranicza nam prostokątny szal z obu stron.


Na zdjęciu Silver Touch, a plisa brzegowa to ten 'sznurek' na górnym brzegu.

wtorek, 5 kwietnia 2016

Całkiem miłe zaskoczenie

Zostałam poproszona o wydzierganie szala prostokątnego, a konkretnie miała to być Darmuta.
To jeden z pierwszych moich wzorów, nadal noszę prototyp, ale raczej jako szalik i nie eksponując ażuru, i w sumie głównie z powodu koloru i wartości grzewczych.
A ta nowa Darmuta miała być typowym szalem, szerokim i do noszenia w pełnej okazałości.
Wyszła tak:



wtorek, 8 marca 2016

Szal ażurowy na wiosnę, lato, jesień i zimę

Leżała ta bawełna i czekała na swój moment.
I wreszcie pewnego dnia, niemal zupełnie niezależnie ode mnie, wskoczyła na druty i błyskawicznie zamieniła się na DaWaTa :)



czwartek, 18 lutego 2016

DaWaTa

No i proszę, blog mi zasnął.
A właściwie to ja zasnęłam, trochę snem zimowym ...

Niby ciągle coś robię, coś tam wymyślam, kombinuję, ale wszystko prawie jest na etapie 'rozbabrania', i nie mogę dotrzeć do fazy końcowej. Finalnej. Gotowej do pokazania.

Z jednym, jak na razie, wyjątkiem.
Zrobiłam wiosenny szal, i to całościowo. Projekt, zdjęcia, wzór, testy, publikacja.


czwartek, 25 czerwca 2015

Szal Bardzo Koronkowy

Szal Bardzo Koronkowy pokazywany TUTAJ prawie dwa miesiące temu wreszcie doczekał się publikacji.
Dostał nową nazwę: Party Line Lace Shawl i zaczął samodzielne życie.


Chciałabym przedstawić wszystkim prace moich polskich testerek oraz serdecznie im podziękować za wszelką pomoc!

Szal Marysi, która bloga nie prowadzi, a szkoda, bo przepięknie dzierga.



Szal Ewy, z cieniutkiej wełny, bardzo zwiewny.


Szal Anki, najszybciej wydziergany i w pięknym chabrowym kolorze.



Szal Uli, bardzo duży i bardzo ażurowy.


Wzór jest dostępny po polsku :)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i ażurowo, może w końcu zrobi się ciepło i ażury okażą się na czasie :)  oby jak najszybciej!

piątek, 1 maja 2015

Szal bardzo koronkowy - Party Line

Witam wszystkich serdecznie po dłuższej przerwie!
Życie niestety ma swoje wymagania, które ostatnimi czasy jakby weszły w fazę mocnej intensyfikacji.
Ale 'nic to', jak mawiał jeden z moich ulubionych bohaterów literackich.

Trochę przez ten ostatni czas dziergałam, będę pokazywać sukcesywnie.

A dzisiaj mój najświeższy udzierg, bardzo koronkowy szal.






Szukam testerek. Do wersji polskiej najchętniej, gdyż postanowiłam w końcu poprzekładać swoje wzory na polski. Tak sobie pomyślałam, że język ojczysty, a wzory wolę pisać w obcym. Zupełnie nielogiczne, zdecydowałam się to zmienić.

W zależności od wielkości i rodzaju włóczki, potrzeba będzie od 50g (na taki malutki) do nawet 150g na większy. Ja zużyłam 103g cieniutkiej wełny, ok 800m.
Koronka wygląda bardzo skomplikowanie, ale to pozory. Oczka prawe, lewe, narzuty, no i dwa razem w różnych układach. To właściwie wszystko.
Jedyna trudność, to że wzór jest robiony po obu stronach, no i na lewej jest trudniej, bo nie widać, co ma wychodzić. Ale tylko na początku, po paru powtórzeniach leci samo z pamięci.

Termin: do końca maja. Z niewielkim przedłużeniem, jeśli będzie konieczne.


Pozdrawiam koronkowo oraz szczerze zachęcam do testu :))))

ps. Wzór szala jest już opublikowany, można go obejrzeć TUTAJ.

poniedziałek, 5 stycznia 2015

GAPs - dziurawy szal z dzióbkami

W ramach testu dla LadyInYarn wykonałam szal. Skończyłam go już dawno, z miesiąc temu, ale nie mogłam przebić się przez zdjęcia.
Jakoś ten kolor nie jest fotogeniczny, i mimo wielu prób ciągle wychodził trupio - szaro. W końcu osiągnęłam coś w rodzaju sukcesu, choć też nie jest to rewelacja, ale już bardziej przypomina rzeczywistość.


Kolor wymyślałam sobie sama, niestety po farbowaniu efekt końcowy trochę się rozbiegł z wizją początkową. Miało być bardziej turkusowo i niebiesko, z niewielkim dodatkiem zieleni. Jest na odwrót - głównie zieleń i niewielkie przebłyski niebieskości. Muszę zgłębić zasady przenikania się kolorów, bo moja intuicja zawodzi.


Jak nazwa wskazuje - Gaps - to szal z dziurami. Dziury są rzeczywiście spore i mają dużo uroku. Za zgodą autorki projektu dodałam jeszcze po obu końcach 'dzióbki', bo bardzo lubię takie wykończenie szala.


Widać po zdjęciach, że kolor za każdym razem wychodzi inny, no i dodam, że na żadnym nie jest prawdziwy. Za to w rzeczywistości szal jest bardzo urokliwy, dość elegancki i na pewno będę go nosić z dużą przyjemnością.



Jutro znowu święto, już ostatnie w tej serii grudniowo - styczniowej. Z jednej strony szkoda, a z drugiej, to czas już wrócić do regularnego rytmu życia :)
Pozdrawiam potrójnie królewsko i do zobaczenia na orszaku :)


wtorek, 24 września 2013

Szal Aliseda


Lace DropsLace Drops


Pod koniec wakacji wyprodukowałam szal dla mojej mamy. Takie małe coś, co nada koloru i charakteru. Nazywa się to coś Aliseda.


Lace DropsLace DropsLace Drops


Postanowiłam się też rozwinąć i wyprodukować do tego instrukcję wykonania.
Po wielu trudach i kłopotach udało się, Aliseda została przetestowana i opublikowana na Ravelry.

Można ją znaleźć tutaj, jest bezpłatna i dość łatwa w wykonaniu. Opis jest na razie po angielsku, niedługo będzie też po polsku.

Lace Drops

W moim wykonaniu Aliseda zrobiona jest z 20 gramów Lace Dropsa, akurat ze wszystkiego, co zostało mi z Baltic Blossoms. Robiłam luźno na drutach 3,5mm i szal wyszedł bardzo koronkowy i zwiewny.

Wzór jest dość prosty, powtarzalny i łatwo się go nauczyć na pamięć. Dodatkową zaletą jest możliwość modyfikacji wielkości szala, łatwo go poszerzyć lub wydłużyć.

Lace Drops

Witam gorąco nową obserwatorkę, zapraszam do rozgoszczenia się i pozostania. Pozdrawiam odwiedzających oraz zostawiających komentarze!

niedziela, 22 września 2013

Szal Waterfall przetestowany

Z prawdziwą przyjemnością przedstawiam przetestowany Waterfall. Wzór można znaleźć bezpośrednio na Ravelry lub przez bloga Druting i cały ten misz masz.

Wzór jest bardzo przyjemny w robieniu, nie za łatwy i nie za trudny, można się go dość szybko nauczyć na pamięć i potem już zostaje sama przyjemność dziergania.

Kolejna zaleta, to że wzór oferuje wiele możliwości - ja akurat zrobiłam długi szal.

Na obu końcach ma tak jakby kaskadę, nie bez racji nazywa się Waterfall czyli wodospad.
Spływa sobie miękko w dół i wygląda super.

Poszedł na niego cały kłębek Malabrigo Lace w kolorze bardzo ciemno zielonym.




Pozdrawiam serdecznie nową obserwatorkę oraz wszystkich odwiedzających i komentujących :)