wtorek, 7 stycznia 2014

Wyzwanie Foto - Styczeń - Dzień 2

ZABAWKA


Ulubiona zabawka mojego chrześniaka. Ze spinaczy buduje się tor wyścigowy, a potem wystarczy kilka samochodzików i robi się super zabawa, która trwa, i trwa, i trwa ...

Zabawki przedstawione przez innych uczestników - KLIK.

Ps. Dziękuję za komentarze i wszystkie miłe słowa pod poprzednim postem. Dodatkowo i zupełnie niezamierzenie wyszła mi reklama Ziaji :)

14 komentarzy:

  1. Pomysłowy ten Twój chrześniak :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest właśnie w dziecku najcenniejsze... nie potrzebuje wiele, by pobudzić wyobraźnię :)
    kiedyś czytałam na blogu o oczekiwaniu pod szpitalem... mama martwiła się, że nie wzięła zabawek dla dwóch synków; a oni.... nawet nie zauważyli tego, bawiąc się piaskiem i kamyczkami...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzieci zawsze wymyślą coś z niczego, wyobraźnia jest bardzo cenna!

    OdpowiedzUsuń
  4. No właśnie też to zauważyłam u dzieci znajomych. Zabawy przedmiotami codziennego użytku sprawiają im dużo więcej przyjemności, a najróżniejsze kopary, lalki i autka leża w kącie nietknięte :) Dzieciaki to mają wyobraźnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak! Ja sama uwielbiałam się bawić spinaczami. Co prawda do torów wyścigowych czy robienia planu domu dla zabawek z kinder niespodzianki używałam kolorowych bierek, ale spinacze były dla mnie... ziemniakami. Wychodziłam na balkon, brałam pudełko ze spinaczami (dokładnie takimi samymi, jak na Twoim zdjęciu!), łopatkę do piaskownicy... i udawałam, że sprzedaję na rynku ziemniaki :D I mama musiała przychodzić kupować, a ja jej te spinacze ciach łopatką, ciach do foliówki - i osiemdziesiąt groszy poproszę! :P

    OdpowiedzUsuń
  6. jedna z zabawek dzieciństwie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też się bawiłam spinaczami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super - najważniejsza kreatywność , ja lubiłam się bawić butami i widzę że moi chłopcy też ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja spinacze (klamerki!) używałam do tworzenia długich sznurów, przyczepiałam jeden do drugiego i tak powstawały moje konstrukcje ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Spinacze! Ale od plastikowych wolę drewniane, do zabawy :) można je pomalować farbami, poprzyklejać coś i wychodzą np. ludziki :) zapas leży u mnie w szafce.

    OdpowiedzUsuń
  11. moja bratanica tez uwielbia klamerki.:) zreszta mój synek jak była mały tez uwielbiał zabawe klamerkami. Więc zabawka jak najbardziej trafiona.;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Pozdrawiam serdecznie :)